Obniżka jaka jest, każdy widzi? Niekoniecznie. Najniższa cena z 30 dni przed obniżką – kary dla Zalando i Temu

  • Okazja – kup drożej. Obniżka – uwierz na słowo. Rabaty – policzone tak, żeby wyglądały na duże.
  • Kupujący na platformach Zalando i Temu nie byli prawidłowo informowani o promocjach, w tym o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką.
  • Prezes UOKiK wydał dwie decyzje, nakładając na Zalando i Temu kary w łącznej wysokości blisko 37 mln zł.

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką to obowiązkowy element informacji o obniżce i punkt odniesienia do obliczania wysokości rabatu. Została wprowadzona przez implementację dyrektywy Omnibus w 2023 r. Od tego czasu Prezes UOKiK monitoruje rynek i eliminuje nieprawidłowości w tym zakresie. Najnowsze decyzje dotyczą popularnych platform sprzedażowych Zalando i Temu. Łączne kary za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów to blisko 37 mln zł.

– Przedsiębiorcy są odpowiedzialni za prawidłowe informowanie konsumentów o obniżkach i promocjach. Przedstawianie podwyżek jako okazji i wybiórcze, manipulacyjne podawanie cen zrabatowanych musi się skończyć. Rzetelne informowanie o najniższej cenie z 30 dni przed ogłoszeniem obniżki jest prawnym obowiązkiem przedsiębiorcy — niezależnie od miejsca i sposobu prezentowania promocji. Odstępstwa od tych zasad będą karane – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Nieprawidłowości w Zalando

Prezes UOKiK ustalił, że klienci polskiej wersji serwisu Zalando, nawet kilka miesięcy po wprowadzeniu dyrektywy Omnibus, nie mogli sprawdzić jak duże są w rzeczywistości promocje w serwisie. Informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką brakowało zarówno na samej platformie na różnych etapach prezentowania produktów, jak i w reklamach Zalando na zewnętrznych stronach internetowych.

Nawet gdy w toku postępowania spółka Zalando zaczęła podawać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, to nie robiła tego rzetelnie. Odnotowujemy powtarzające się przypadki modyfikacji najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, choć cena sprzedaży produktów nie uległa zmianie. Dzień po dniu oferta wydaje się atrakcyjniejsza, ponieważ przedsiębiorca manipuluje wysokością najniższej ceny z 30 dni przed obniżką. Podnosząc ją, zwiększa wysokość rabatu i choć produkt kosztował tyle samo co wcześniej, powstaje wrażenie większej korzyści. Na nieuczciwe praktyki wskazują też skargi konsumentów:

Zalando stosuje złe praktyki obserwuję jeden między innymi produkt jest cena 119 i po jakimś czasie robią cenę na czerwono jako produkt w cenie promocyjnej 119 zł.

Dzisiaj odkryłam, że buty, które wczoraj w Zalando kupiłam za 130 zł zamiast 259 zł, dzisiaj kosztują 255 zł i są w teorii przecenione o 20%, bo wg sklepu najniższa cena w ostatnich 30 dniach to 319 zł, co jest ewidentnym kłamstwem.

Nawet po wprowadzeniu najniższej ceny z 30 dni przed obniżką Zalando nie traktowała jej jako podstawowego punktu odniesienia do obliczania promocji. Prezentowała wartość obniżki względem ceny „początkowej” lub „regularnej”, przez co rabat wydawał się większy niż w rzeczywistości. Udostępniała też konsumentom filtr „okazja”, który w toku postępowania został przeniesiony w inne miejsce, bez zmiany jednak jego sposobu działania.

– Promocje kuszą ceną. Nie mogą przy tym wprowadzać w błąd i udawać, że okazja jest większa niż w rzeczywistości, zwłaszcza gdy nie ma jej wcale, a cena względem poprzedniego dnia rośnie. Najniższa cena z 30 dni przed obniżką to ważny punkt odniesienia dla konsumentów. Badania pokazują, że konsumenci ufają przedsiębiorcom i wierzą, że kupując dany produkt z konkretnym rabatem rzeczywiście ten rabat otrzymują – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Nieprawidłowości w serwisie Zalando dotyczyły nieinformowania o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką i nieprawidłowego podawania wielkości obniżki w różnych miejscach w serwisie. Przedsiębiorca w trakcie prowadzonego postępowania, pomimo wielokrotnego zwrócenia mu uwagi na nieprawidłowości, nie zmienił kwestionowanych działań. Za dwie praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów Prezes UOKiK nałożył na Zalando SE z siedzibą w Berlinie karę blisko 31 mln zł (30 945 000 zł). Szczegóły znajdują się w decyzji.

Jest ona nieprawomocna, spółka może złożyć odwołanie do sądu. Prezes UOKiK prowadzi wobec Zalando również postępowanie dotyczące nieudzielenia informacji żądanych w toku postępowania. Maksymalna kara za to naruszenie wynosi trzy proc. obrotu przedsiębiorcy.

Nieprawidłowości w Temu

Serwis Temu to jedna z największych platform zakupowych z chińskim kapitałem. Za interfejs serwisu oraz funkcjonalności prezentujące obniżki cen odpowiada irlandzka spółka Whaleco Technology Limited z siedzibą w Dublinie.

Przeprowadzona przez UOKiK analiza strony internetowej i aplikacji mobilnej wykazała, że również ten przedsiębiorca nie zawsze podawał najniższą cenę z 30 dni, gdy informował o obniżce ceny w polskiej wersji serwisu Temu. Klienci nie wiedzieli wówczas jak duża jest obniżka, bo nie widzieli punktu odniesienia ani czy w ogóle ma miejsce. W różnych częściach serwisu (listing, karta produktu, koszyk) i wersjach platformy (desktopowa, mobilna) zdarzało się, że brakowało tej istotnej informacji, a prezentowane oznaczenia promocji nie były spójne. Czasami informacja o najniższej cenie podana była tylko przy produkcie w jednym rozmiarze lub kolorze, mimo że obniżką objęte były wszystkie.

To nie jest najniższa cena

W części przypadków najniższa cena z 30 dni przed obniżką była podana. Dostawca serwisu Temu wprowadzał jednak w błąd co do wysokości tej wartości. Jak pisała konsumentka: Chciałyśmy kupić akcesoria do makijażu i stwierdziłyśmy, że nie są oznaczane ceny z 30 dni. A nawet jak już czasem są to wcale nie jest najniższa cena jaka była.

Weryfikacja UOKiK wykazała trzy typy nieprawidłowości:

  • zmieniała się cena sprzedaży produktu, ale wysokość najniższej ceny z 30 dni przed obniżką była podana błędnie,
  • zmianie ulegała zarówno cena sprzedaży, jak i wysokość najniższej ceny z 30 dni, mimo to nadal najniższa cena była przedstawiana w nieprawidłowej wysokości,
  • cena sprzedaży nie zmieniła się, mimo to dzień po dniu podczas tej samej obniżki zmieniała się wysokość najniższej ceny z 30 dni przed obniżką.

W wyniku działań Prezesa UOKiK przedsiębiorca w trakcie prowadzonego postępowania zaniechał kwestionowanych praktyk i obecnie prezentuje jednolite informacje o promocjach w serwisie Temu. Prezes UOKiK za praktyki związane z niepodawaniem lub błędnym podawaniem najniższej ceny z 30 dni przed obniżką nałożył na spółkę Whaleco Technology Limited karę blisko 6 mln zł (5 910 900 zł). Szczegóły znajdują się w decyzji. Jest ona nieprawomocna, spółce przysługuje odwołanie do sądu.

Informacje o obniżkach

– Cena i promocja to kluczowe czynniki wpływające na decyzje o zakupie. Przedsiębiorcy nie bez przyczyny wielokrotnie informują konsumentów w swoich serwisach o możliwości zakupu produktów w obniżonej cenie. Informacja o promocji to ich własna strategia sprzedażowa, z którą wiąże się jednak obowiązek w postaci informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką i rzetelnej prezentacji rabatu – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Blisko 70 proc. respondentów badania UOKiK „Wpływ promocji na zachowania zakupowe” wskazuje na potrzebę uwzględniania na etykiecie produktu najniższej ceny z 30 dni przed obniżką przy ogłaszaniu procentowych promocji. Zauważyć można również efekt zakotwiczenia w podawanej w procentach wielkości obniżki. Respondenci często podchodzą do niej bezkrytycznie, a podana wartość – nawet jeśli nie dotyczy przeceny, lecz bliżej nieokreślonej „ceny rekomendowanej” lub zniżki, ale tylko na drugi produkt — przyjmowana jest jako wartość obniżki.

Podobne wnioski płyną z badań Komisji Europejskiej, w których uczestniczył UOKiK. Uwzględniały one również polskich konsumentów. Zdecydowana większość uczestników uważała, że wyświetlane im procentowe rabaty są prawdziwe. Nawet w przypadku wyraźnego zakwestionowania i przedstawienia wraz ze stroną informacyjną produktu zawierającą wszystkie niezbędne informacje – takie jak prawidłowa wcześniejsza cena i wyższa cena referencyjna stosowana do obliczenia wprowadzającego w błąd procentowego rabatu – uczestnicy nie byli w stanie dostrzec wprowadzającej w błąd praktyki.

Prezes UOKiK na bieżąco przygląda się, jak przedsiębiorcy prezentują najniższą cenę z 30 dni przed ogłoszeniem obniżki w sklepach stacjonarnych oraz e-commerce i jak obliczają wartość obniżki. Prowadzi obecnie sześć postępowań, w których zarzuty otrzymały spółki: Media Markt, Sephora, Glovo, Shell Polska, AzaGroup (sklepy Renee i Born2Be) i Jeronimo Martins Polska. Wystosował też ponad 70 wystąpień miękkich. O tym, jak prawidłowo oznaczać promocje, Prezes UOKiK informował w wyjaśnieniach dla przedsiębiorców.




Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Ale kocioł! – kontrola Inspekcji Handlowej

  • Sprawdziliśmy efektywność energetyczną, emisję spalin oraz dokumentację 10 modeli kotłów na paliwa stałe o mocy do 500 kW.
  • Urządzenia spełniały wymagania bezpieczeństwa i środowiskowe. W dwóch modelach stwierdziliśmy błędy formalne.
  • Przy zakupie kotła weź pod uwagę rodzaj paliwa, wielkość ogrzewanej powierzchni oraz oszacuj przyszłe koszty eksploatacji.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Szykuj się, nadchodzi północ – porady UOKiK i… kontrola Inspekcji Handlowej

  • Podpowiadamy, o czym warto pamiętać, przygotowując się do sylwestrowej zabawy.
  • Strój, fryzjer, makijaż, impreza, wyjazd – czytaj oferty przedsiębiorców, sprawdzaj regulaminy, jasno przekaż swoje oczekiwania. Gdy usługa jest niezgodna z ofertą – masz prawo do reklamacji.
  • Jeśli zdecydujesz się na fajerwerki, korzystaj z nich zgodnie z instrukcją, tylko w dozwolonym miejscu i czasie. Zadbaj o bezpieczeństwo swoje, dzieci, starszych osób i zwierząt oraz posprzątaj po sobie.

Przepis na udanego sylwestra? Nie ma jednego: dla jednych to wielkie wyjście, dla innych – spokojny wieczór w domowym zaciszu. W każdych okolicznościach warto zadbać o kilka szczegółów, które mogą oszczędzić rozczarowań, stresu… i pieniędzy.

Gdy przygotowania ruszają pełną parą…

Zanim sukienka lub garnitur trafią do pralni, włosy pod ostrza nożyczek, a twarz pod pędzle makijażystki – ustal wszystko z przedsiębiorcą. Już na etapie zamawiania precyzyjnie określ swoje oczekiwania, by obie strony miały ten sam punkt odniesienia. Co ma być zrobione, w jakiej cenie i do której godziny – im jaśniej, tym mniejsze ryzyko, że w ostatniej chwili pojawią się przykre niespodzianki.

Jeśli mimo ustaleń, coś poszło nie tak i realizacja jest niezgodna z umową, masz prawo do reklamacji. Dotyczy to zarówno usług, jak wykonanie makijażu czy fryzury, jak i wydarzeń – balów, koncertów, wyjazdów.

Bilety, regulaminy i oczekiwania – zanim wyruszysz

Przed imprezą sprawdź jej regulamin i zakres – zwrot zakupionych biletów może być niemożliwy lub podlegać konkretnym zasadom. Poznaj je wcześniej niż dopiero przy wejściu na wydarzenie. Pamiętaj, że szatnia odpowiada za pozostawione w niej rzeczy – wbrew treści nadal popularnych tabliczek.

Wynajmujesz salę, pokój czy domek? Upewnij się, czy możesz bawić tak, jak planujesz. Sprawdź, czy cena obejmuje też sprzątanie, kaucję, opał. Warto w razie czego udokumentować stan miejsca na początku i na końcu – zdjęciami lub nagraniem. To prosty sposób, by uniknąć nieporozumień.

Usługi w aplikacjach – dowóz jedzenia, przewóz osób

Zamawiasz usługi w aplikacji? Sprawdź wcześniej termin realizacji i cenę – wszystkie jej elementy, w tym ewentualna opłata serwisowa, powinny być jasne od początku. Pamiętaj, że niektóre aplikacje mogą mieć dynamicznie zmieniające się stawki, czyli za powrót z imprezy możesz zapłacić więcej niż zazwyczaj na tej samej trasie. Zasady powinny być jasno przedstawione.

A jeśli fajerwerki to…

Jeżeli zdecydujesz się na wyroby pirotechniczne, przed ich zakupem sprawdź, czy obudowa jest cała, a lont – zabezpieczony. Zapoznaj się też z raportem z najnowszej kontroli Inspekcji Handlowej. Korzystaj z fajerwerków zgodnie z instrukcją, tylko w dozwolonym miejscu i czasie. Zadbaj o bezpieczeństwo swoje, dzieci, starszych osób i zwierząt. Nie zapomnij też po sobie posprzątać.

Niezależnie od tego, jak spędzisz sylwestrową noc – niech będzie bezpieczna, udana i zgodna z Twoimi oczekiwaniami. Szczęśliwego nowego roku – od UOKiK!




Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Idą święta… idą paczki – porady UOKiK

  • Święty Mikołaj rzadziej już potrzebuje sań i reniferów – czasem wystarczą mu kurierzy, automaty paczkowe i punkty odbioru.
  • Czy w oczekiwaniu na przesyłkę z prezentami jest coś magicznego czy stresującego? A co, jeśli podarunki nie dojdą na czas?
  • Uważaj! W tym paczkowym szale Twój stres i pośpiech mogą wykorzystać oszuści.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Nie każda zabawka to dobry prezent – kontrola Inspekcji Handlowej

  • Zabawki potrafią narobić niezłego hałasu lub naprawdę mocno przyciągają.
  • Jaka jest siła magnesów w klockach? Czy cymbałki mogą narazić dziecko na uszkodzenie słuchu? Sprawdziliśmy w naszych laboratoriach.
  • Skontrolowaliśmy 80 modeli zabawek dźwiękowych i magnetycznych – ich bezpieczeństwo, konstrukcję i oznakowanie. Sprawdź wyniki w najnowszych raportach.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Gdy promocja nie mówi tego, co ważne – blisko 105 mln zł kary dla Biedronki

  • Sieć sklepów Biedronka wprowadzała klientów w błąd podczas akcji promocyjnych „Specjalna Środa” i „Walentynkowa Środa”.
  • „Zwrot 100% na voucher” – obietnica była prosta, a konsumenci zaskoczeni, gdy po zakupach dowiadywali się o zasadach i limitach.
  • Prezes UOKiK nałożył na spółkę Jeronimo Martins Polska karę blisko 105 mln zł.

W sklepach Biedronka na początku ubiegłego roku odbyły się jednodniowe akcje promocyjne „Specjalna Środa” i „Walentynkowa Środa”. Klienci byli zachęcani do kupienia określonych produktów, za które mieli otrzymać „Zwrot 100% na voucher”. Okazało się jednak, że warunki wykorzystania vouchera były bardziej skomplikowane niż przedstawiały to reklamy w radiu, aplikacji mobilnej, profilu Biedronki na Facebooku czy sklepach sieci. Konsumenci nie mogli wykorzystać go przy następnych zakupach na dowolny asortyment tak jak sugerowało hasło reklamowe. W związku z tym, za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na Jeronimo Martins Polska blisko 105 mln zł kary.

Obietnica vs rzeczywistość

Obietnica „Zwrot 100% na voucher” brzmi bardzo atrakcyjnie i prosto, ale w przypadku Biedronki wprowadzała w błąd. Konsumenci nie mieli swobody w dysponowaniu środkami z vouchera. Przy jego wykorzystaniu obowiązywały konkretne reguły i ograniczenia, o których klienci Biedronki najczęściej dowiadywali się dopiero odbierając voucher wraz z paragonem za zakupy.

„W aplikacji podano – kup ptasie mleczko Wedel i otrzymaj voucher gratis o równowartości zakupu. Przy towarze ten sam zapis. A po zakupie z kasy wychodzi voucher, ale na ZAKUP soków o min. wartości 25 zł” – to jedna ze skarg na niejasne i wybiórcze informacje o promocji.

A co mają wspólnego tulipany z mrożonkami?

W większości przypadków produkty promocyjne nie były powiązane z tymi, na które otrzymywało się voucher. Przykładowo, za zakup parówek przysługiwał voucher na owoce i warzywa, za kupno czekolady – na kosmetyki, za kupno mięsa – na napoje czy słodycze. Przy tym, aby go wykorzystać, trzeba było zrobić kolejne zakupy ze wskazanej przez przedsiębiorcę kategorii i wydać na nie określoną sumę.

„A co mają wspólnego tulipany z mrożonkami?”, „Gdy otrzymałem voucher, okazało się, że umożliwia on zakup jedynie środków piorących”, „Coraz bardziej skomplikowane te wasze promocje (…). Wprowadzacie w błąd i nie podajecie istotnych informacji”. To wybrane fragmenty spośród wielu sygnałów od zdezorientowanych klientów sklepów sieci Biedronka, którzy zachęceni obietnicą „zwrotu 100% na voucher” chcieli korzystać z promocji.

O tym powiemy, a o tym już nie

Konsumenci nie mieli realnej możliwości zapoznania się z rzeczywistymi warunkami akcji promocyjnych w momencie, gdy – zachęceni reklamą – decydowali się z nich skorzystać. To, o czym klientom Biedronki nie powiedziano w materiałach reklamowych, miało duże znaczenie dla oceny atrakcyjności promocji i podjęcia decyzji o zakupach.

Tymczasem o kategorii produktów, na które można wykorzystać voucher, o warunku zrobienia zakupów za minimalną kwotę, która przewyższała wartość vouchera, o limicie jednego vouchera na osobę, jak i o limicie zwrotu przy produktach na wagę można było dowiedzieć się tylko z regulaminu na stronie biedronka.pl, tablicy ogłoszeń (zazwyczaj umieszczonej za linią kas) lub dopiero z vouchera – otrzymywanego po zrobieniu zakupów. Jak słusznie zauważali klienci w komentarzach na profilu Facebook przedsiębiorcy: „Biedronka, te informacje powinny być wyświetlane przy reklamie vouchera bezpośrednio. Wprowadzacie w błąd i nie udzielacie bardzo istotnej informacji”. Taki sposób przekazywania kluczowych informacji dotyczących akcji promocyjnej jest niewystarczający, co potwierdziło postępowanie prowadzone przez Prezesa UOKiK.

– Przedsiębiorca w przekazie reklamowym zachęcającym do zrobienia zakupów pominął bardzo istotne informacje i warunki akcji promocyjnych, w tym ich ograniczenia. Wskazywał, że produkty można kupić „za darmo”, a voucher określał jako „gratis”. Mogło to spowodować, że konsumenci podjęli decyzję o skorzystaniu z promocji, z myślą o tym, że zaoszczędzą na produktach, które sami będą mogli swobodnie wybrać. Selekcja treści reklamowych i sposób ich prezentowania nie może wprowadzać konsumentów w błąd. Przekaz marketingowy powinien zawierać informacje najważniejsze z punktu widzenia konsumentów, tak żeby nie musieli docierać do nich samodzielnie. Przedsiębiorcy mają obowiązek przekazywać je we właściwym czasie, czytelnie i jednoznacznie – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zgromadzony materiał dowodowy wykazał, że przedsiębiorca umyślnie naruszył zbiorowe interesów konsumentów podczas akcji „Specjalna Środa” i „Walentynkowa Środa”.

Prezes UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska karę w wysokości blisko 105 mln zł (104 722 016 zł). Decyzja nie jest prawomocna, spółka możne złożyć odwołanie do sądu.



Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Nie daj się zrobić na MEGA szaro w Black Friday! Porady UOKiK

  • Atakują nas MEGA okazje, SUPER ceny, HIPER wyprzedaże. Łatwiej jest teraz podjąć odruchową decyzję zakupową w kilka sekund.
  • Co możesz przegapić? Rozsądek oraz prawdziwą najniższą cenę, pułapkę odroczonych płatności, szybki klik na sprytnie zaprojektowanym ekranie, zakup niechcianego towaru z Azji.
  • Podpowiadamy, jak przejść przez Black Friday z większą kontrolą nad tym, co kupujemy.

Black Friday to start przedświątecznego szaleństwa zakupowego. Czas łowców okazji i rekordowych zysków sklepów. To też czas zwiększonego ryzyka, że konsumenci wpadną w pułapki – nadmiernych zakupów i zadłużonych portfeli. Dlatego przypominamy, na co zwracać uwagę, gdy rozpraszają nas wabiące reklamy i witryny sklepowe.

– Black Friday to początek wielkich akcji reklamowych i promocyjnych. W tej gorączce zakupowej i wywieranej na konsumentów niezwykle silnej presji, starajmy się podejmować uważne i rozsądne decyzje. Przypominam, że obniżki cen powinny być jasno i czytelnie oznaczone, tak jak warunki dostępności towarów, dostaw i płatności. Życzę nam wszystkim świadomych i bezpiecznych zakupów - mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

MEGA rabat? Sprawdź najniższą cenę z 30 dni

W promocjach liczą się liczby – to one mają przyciągnąć Twoją uwagę. Nie tylko przekreślona kwota i wielkie „-70%”, lecz także czytelna i jasna najniższa cena z 30 dni przed obniżką. To od niej powinien być naliczony rabat. Informacja o tej cenie powinna pojawić się wszędzie tam, gdzie sklep kusi obniżką: na etykiecie, w e-sklepie czy aplikacji. Dzięki temu możesz ocenić, czy rabat to realna obniżka czy tylko MEGA trik sprzedażowy i podmiana etykiety. Więcej o zasadach oznaczania cen w naszym komunikacie prasowym i wyjaśnieniach.

SUPER okazje z drugiego końca świata

W mediach społecznościowych i wyszukiwarkach pojawia się wiele reklam, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak atrakcyjne oferty rodzimych sklepów: polsko brzmiąca nazwa, opowieść o „likwidacji magazynu”, obietnice obniżek do -80%. Dopiero po zajrzeniu do regulaminu okazuje się, że faktycznym sprzedawcą jest przedsiębiorca spoza UE, a strona działa na zasadzie pośrednictwa lub dropshippingu. Więcej o związanych z tym SUPER pułapkach jest w naszym poradniku „Zakupy z Azji?”.

HIPER łatwe zadłużenie

Oferty „Kup teraz, zapłać później” wabią szczególnie przy droższych zakupach. Reklamy podkreślają wygodę, szybkość i nierzadko „0 zł na start”. Pamiętaj, że w praktyce to forma kredytu lub pożyczki. Brak terminowej spłaty może oznaczać odsetki, opłaty i inne koszty, które zamieniają wygodę w HIPER obciążenie Twojego budżetu. Zobacz jak działają usługi odroczonej płatności i „Sprawdź, czy Cię stać!”.

ULTRA sprytne ekrany

Wyprzedaże to idealne warunki dla dark patterns – sprytnych i zwodniczych rozwiązań na stronach i w aplikacjach, które popychają Cię do nieświadomego wyboru, na którym zarabia sprzedawca. Zegar odliczający „ostatnie minuty” promocji, który resetuje się po odświeżeniu strony, koszyk automatycznie dopisujący ubezpieczenie czy utrudnienia w rezygnacji z subskrypcji, którą włączasz jednym kliknięciem – to przykłady takich ULTRA trików. Uważaj!

EKSTRA siły marketingu, ale…

Sklepy, platformy e-commerce i influencerzy zasypują nas przekazami reklamowymi, ale to Ty decydujesz, co trafia do koszyka i za co zapłacisz. Oznaczenia „bestseller”, liczba lajków, entuzjastyczne komentarze, presja w postaci „ostatnich sztuk” i „okazji życia” mają wzbudzić Twoje emocje i zaangażowanie. Wywołać poczucie, że wszyscy kupują, że dużo stracisz, jeśli nie skorzystasz z okazji. Świadomość, że to element strategii sprzedażowej, pomaga zachować EKSTRA dystans i nie reagować automatycznie. Jak się przed tym bronić i bardziej świadomie podejmować decyzje podpowiadamy w naszym poradniku „Ty też masz wpływ!”.

Po jeszcze więcej MEGA porad na Black Friday zajrzyj do grafik!




Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

E-rowery na granicy bezpieczeństwa – kontrola UOKiK, IH i KAS

  • Wspólnie z Inspekcją Handlową i Krajową Administracją Skarbową sprawdziliśmy na granicy dokumentację 1139 sztuk rowerów elektrycznych – 29 modeli – sprowadzanych spoza UE.
  • Żaden produkt nie miał deklaracji zgodności i instrukcji lub były one nieprawidłowe. Prawie wszystkie modele były oznaczone błędnie lub wcale.
  • Część nieprawidłowości przedsiębiorcy usunęli. Jednak aż 963 e-rowerów, czyli 85 proc., nie trafiło na polski rynek.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Reklama skierowana do dzieci – UOKiK sprawdza media społecznościowe

  • Treści marketingowe wywierające presję na dzieciach do nabywania produktów budzą poważne wątpliwości Prezesa UOKiK.
  • Urząd sprawdza rynek mediów społecznościowych pod kątem agresywnej reklamy, której odbiorcami są dzieci.
  • Przyglądamy się w postępowaniach wyjaśniających działalności popularnych influencerów znanych jako Wojan i Palion.

Prezes UOKiK stale monitoruje media społecznościowe pod kątem nieoznaczania w sposób jednoznaczny treści reklamowych. Przygląda się również innemu obszarowi – agresywnej reklamie skierowanej do dzieci. Umieszczanie w reklamie bezpośredniego wezwania dzieci do nabycia produktów lub nakłonienia do tego osób dorosłych to zakazana praktyka rynkowa. Prezes UOKiK wszczął dwa postępowania wyjaśniające, w których sprawdza działania influencerów popularnych wśród młodszych odbiorców. To początkowy etap działań – w sprawie, a nie przeciwko konkretnym podmiotom. 

„Wbijajcie, póki jeszcze są…”

Media społecznościowe pozwalają na szybkie zdobycie dużej popularności wśród różnych grup odbiorców. Ci, którym się to uda, często rozszerzają działalność o współprace reklamowe lub tworzenie produktów pod własną marką. Podobnie jest z influencerami znanymi jako Wojan i Palion. Obaj prowadzą kanały na platformach YouTube i Instagram, które w dużej mierze skupiają się na grach komputerowych – w szczególności lubianej przez dzieci grze Minecraft oraz innych treściach rozrywkowych. Prowadzą m.in. streamy, czyli transmisje na żywo podczas grania, w których komentują, co się dzieje na ekranie. W swojej relacji zwracają się wprost do odbiorców, którymi w większości są dzieci w wieku wczesnoszkolnym. UOKiK sprawdzi, czy podczas przekazów nie jest wywierana na nich presja do zakupu produktów takich jak: napoje, artykuły szkolne, gadżety lub odzież. 

  • „Wbijajcie do Żabek, póki te Wojanki jeszcze są”, 
  • „warto zrobić cały zapas, bo potem ciężko je zdobyć”,
  • „wbijajcie, kupujcie sobie boxy szkolne od Paliona”, 
  • „patrzcie, jaki piękny kubek możecie sobie zamówić magiczny (…) wszystko możecie sobie zamówić na Palionstyle”,
  • „Moi drodzy, wokół mnie jest wiele fajnych postaci. Chcecie takie? Wiem, że chcecie. Są bardzo przytulaśne, przynoszą szczęście. Zapraszam na Palion Style, kupcie takie”, 
  • „koniecznie wpadajcie na WojanShop, bo to ostatni dzwonek, żeby wejść w nowy rok z idealną wyprawką szkolną”.

Taka forma przekazu marketingowego może stanowić formę bezpośredniego wezwania dzieci do nabywania produktów. Potęgowane jest to budowaniem atmosfery pośpiechu, ograniczonej dostępności lub przypisywaniem produktom nieprawdziwych właściwości. Prezes UOKiK zamierza zweryfikować, czy tego rodzaju przekazy mogą spełniać przesłanki agresywnej praktyki rynkowej i naruszać zbiorowe interesy konsumentów. 

– Influencerzy muszą pamiętać, że reklama skierowana do dzieci w Polsce podlega surowym regulacjom prawnym, aby chronić najmłodszych konsumentów. Zabronione jest bezpośrednie nawoływanie dzieci do kupowania lub zachęcanie ich, żeby namawiały do tego dorosłych. Młodzi konsumenci nie mają jeszcze w pełni rozwiniętej umiejętności krytycznej oceny treści marketingowych. Często nie potrafią odróżnić reklamy od zwykłej publikacji. Tym bardziej, że bezpośredni, agresywny przekaz handlowy może nieuczciwie wykorzystywać dziecięce zaufanie. Może też zniekształcać rzeczywistość i wywierać presję, a tym samym negatywnie wpływać na rozwój dzieci – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. 

Zakazana reklama

Celem każdej reklamy i każdego przekazu marketingowego jest nakłonienie do zakupu produktu bądź usługi lub budowanie rozpoznawalności marki. W Polsce jest możliwość reklamowania produktów i usług, które przeznaczone są dla dzieci. To, co wyróżnia zakazane przekazy marketingowe w tym obszarze, to reklamy, które spełniają łącznie trzy dodatkowe warunki: są skierowane do dzieci, wprost nakierowują je na kupno towarów lub usług i mają charakter bezpośredni. Musi istnieć element wzmocnionej perswazji, który zdecydowanie skłania dzieci do nabycia produktu. To może być wezwanie w trybie rozkazującym lub bardzo silna sugestia. Co innego, jeśli reklama produktu jest jego prezentacją, pokazaniem cech, poleceniem albo przedstawia obraz zadowolonych użytkowników. Tego rodzaju treści stanowią oddziaływanie pośrednie, niezawierające wprost namowy do nabycia produktu. Podobnie, nie narusza przepisów działanie, które zachęca dorosłych do zakupu produktów dla dzieci. 

Postępowanie wyjaśniające na rynku reklamy skierowanej do dzieci może skutkować postawieniem wobec podmiotów działających pod marką Wojan i Palion zarzutów, za które będzie grozić kara do 10 proc. obrotów. 

Zgłoś agresywną reklamę

Prezes UOKiK monitoruje media społecznościowe i zbiera sygnały dotyczące zarówno niewłaściwego oznaczania przekazu handlowego, jak i reklam, które bezpośrednio nawołują dzieci do kupowania. Agresywną reklamę skierowaną do dzieci można zgłosić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wyślij zgłoszenie wraz z opisem, linkami, zdjęciami lub zrzutami ekranu na e-mail:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. .

Influencerze, pamiętaj!

Coraz częściej młodzi odbiorcy śledzą media społecznościowe, a influencerzy stają się dla nich źródłem informacji, a nawet wzorem do naśladowania. Każdy twórca internetowy, który kieruje swoje treści do dzieci, powinien to robić zgodnie z prawem i odpowiedzialnie. Priorytetem powinno być dbanie o transparentność przekazu i bezpieczeństwo dzieci. 
Dlatego:

  • Nie nakłaniaj dzieci do zakupów ani nie zachęcaj, żeby namawiały do tego dorosłych.
  • Nie wprowadzaj w błąd i nie nadużywaj zaufania dzieci.
  • Oznaczaj przekazy reklamowe w sposób jasny i zrozumiały również dla dzieci, np. „Reklama”, „Materiał sponsorowany”, „Współpraca reklamowa” – jak robić to właściwie, sprawdź w Rekomendacjach Prezesa UOKiK.
  • Niech Twój przekaz nie manipuluje, nie uczy złych zachowań ani nie prezentuje niebezpiecznych sytuacji.
  • Nie podważaj swoimi treściami autorytetu rodziców lub opiekunów.
  • Pamiętaj, że przekazom do dzieci nie powinny towarzyszyć reklamy artykułów spożywczych lub napojów zawierających składniki, których obecność w nadmiarze w codziennej diecie jest niewskazana, np. zbyt słodkich lub tłustych.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Lewarek. Gadżet czy niezbędnik? – kontrola Inspekcji Handlowej

  • Sprawdziliśmy 10 modeli podnośników trapezowych, ich oznakowanie i wytrzymałość na obciążenia.
  • W ponad połowie stwierdziliśmy ryzyko opadnięcia pojazdu znajdującego się na podnośniku. Niebezpieczne urządzenia zostaną wycofane z rynku.
  • Lewarek to sprzęt do sytuacji awaryjnych. Powinien być prosty w obsłudze i sprawny w działaniu. Dopasuj jego nośność do pojazdu i zwróć uwagę na solidność wykonania.



Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Widocznie bezpiecznie? Kamizelki i kurtki ostrzegawcze – kontrola Inspekcji Handlowej

  • Sprawdziliśmy 10 modeli kamizelek i kurtek ostrzegawczych, w tym dla dzieci i rowerzystów.
  • Zweryfikowaliśmy oznakowanie i dokumentację oraz parametry odpowiadające za widoczność użytkowników na drodze. Wynik negatywny miało sześć modeli.
  • Ważne! Kamizelki i kurtki ostrzegawcze, tak jak odblaski, powinny mieć znak CE i instrukcję po polsku. Nie mają ich? To tylko gadżety.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Pompy ciepła – wspólne działania UOKiK, IH i KAS

  • Wspólnie z Krajową Administracją Skarbową i Inspekcją Handlową sprawdziliśmy 34 modele pomp ciepła.
  • Aż 32 modele nie spełniały wymagań UE.
  • Dzięki wspólnym działaniom na granicy 786 urządzeń nie trafiło na polski rynek.

Pompy ciepła pobierają energię z powietrza, wody lub gruntu i wykorzystują ją do ogrzewania budynków oraz przygotowania ciepłej wody. Wraz z coraz większym zainteresowaniem tymi urządzeniami UOKiK – wspólnie z Inspekcją Handlową i Krajową Administracją Skarbową – prowadzi kontrole, by zapewnić, że oferowane pompy ciepła są zgodne z wymaganiami UE i bezpieczne w użytkowaniu.

– Na rynku nie ma miejsca dla produktów, które nie spełniają wymagań. Dlatego zależy nam, by eliminować je najszybciej, jak to możliwe. Dzięki wspólnym działaniom na granicy pompy ciepła, w których wykryliśmy nieprawidłowości, w ogóle nie trafią do sprzedaży i polskich konsumentów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Wspólne kontrole na granicy

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Inspekcja Handlowa i Krajowa Administracja Skarbowa w ramach wspólnego projektu sprawdziły 34 modele pomp ciepła wyprodukowane poza Unią Europejską. Kontrola na granicy dotyczyła 1241 sztuk urządzeń. Zweryfikowaliśmy, czy urządzenia mają prawidłowo sporządzone: etykietę efektywności energetycznej, kartę informacyjną produktu, dokumentację techniczną, a także właściwe oznakowanie CE i deklarację zgodności. Jeśli inspektorzy wykryli nieprawidłowości, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zatrzymywali urządzenia na granicy.

Pompy ciepła – wykryte nieprawidłowości

W prawie wszystkich, bo aż w 32 modelach pomp ciepła wykryliśmy nieprawidłowości. Dotyczyły głównie dokumentacji – karta informacyjna produktu i deklaracja zgodności UE były nieprawidłowo sporządzone lub w ogóle ich brakowało. Inne częste błędy dotyczyły etykiet efektywności energetycznej i dokumentacji technicznej. Każdy z zakwestionowanych modeli miał co najmniej dwie nieprawidłowości, a w jednym przypadku stwierdziliśmy wszystkie wyżej wymienione.

Konsument jeszcze przed zakupem urządzenia powinien mieć dostęp do danych pozwalających podjąć świadomą decyzję oraz móc polegać na deklaracji producenta, że produkt spełnia unijne wymagania. Brak odpowiednich dokumentów to brak informacji i dowodów na bezpieczeństwo produktu.

Efekty kontroli

Dzięki wspólnemu projektowi UOKiK, IH i KAS zatrzymaliśmy na granicy 786 sztuk 32 modeli pomp ciepła niespełniających obowiązujących wymagań. Wyniki są porównywalne do pierwszej tego typu kontroli w 2024 r.

– Ochrona rynku krajowego przed niezgodnymi produktami to nasz priorytet. Wyniki tegorocznej kontroli pokazują, że skutecznie identyfikujemy i eliminujemy z obrotu produkty, które nie spełniają wymagań unijnych. Jak pokazują dane z tegorocznych działań, nadal wykrywamy niepokojąco wysoki odsetek niezgodności – podkreśla Szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda.

Szczegóły dostępne w raporcie z kontroli oraz zestawieniu skontrolowanych urządzeń.

Wspomniana kontrola miała wymiar formalny, ale ze względu na wagę tematu i liczbę nieprawidłowości planowane są także działania uwzględniające badania techniczne. Będzie to możliwe dzięki współpracy z Instytutem Ochrony Środowiska, który na zlecenie UOKiK sprawdzi, czy deklaracje producentów dotyczące efektywności energetycznej są prawdziwe.

Inne działania UOKiK na rynku OZE

Urząd analizuje sygnały i praktyki na rynku OZE, w toku są postępowania wyjaśniające, Prezes UOKiK nałożył też pierwsze kary.

– Nasze działania na rynku urządzeń odnawialnych źródeł energii nie ograniczają się do kontroli prowadzonych wspólnie ze Służbą Celno-Skarbową. Analizujemy także sposób zawierania umów, ich warunki i dostęp konsumentów do informacji potrzebnych do podjęcia decyzji o tak ważnym zakupie. Interweniujemy zarówno wtedy, gdy umowy zawierają jednostronne, nieuczciwe postanowienia, jak i w sytuacjach, gdy firmy wywierają presję na konsumentów, dzwoniąc bez ich zgody – wyjaśnia Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zanim kupisz, sprawdź

  • Dane na etykiecie efektywności energetycznej i karcie informacyjnej produktu, znajdziesz je na produkcie lub na WWW sprzedawcy – pomogą Ci dobrać produkt do Twoich potrzeb.
  • Dane dostawcy (producenta/importera) na produkcie – ułatwią Ci dochodzenie Twoich praw w razie potrzeby.
  • Nazwę interesującego Cię modelu i wpisz ją w bazie EPREL w kategorii ogrzewacze pomieszczeń/ogrzewacze wielofunkcyjne – znajdziesz tam dodatkowe informacje o produkcie.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Czysta energia na czystych zasadach. Działania Prezesa UOKiK w branży OZE

  • Firmy z branży OZE kuszą obietnicą tańszego prądu i czystej energii, ale nie zawsze działają uczciwie.
  • Zamiast przewidywanych oszczędności konsumenci spotykają się z kruczkami w umowach, nachalnymi telefonami i reklamami udającymi urzędowe pisma.
  • Prezes UOKiK postawił zarzuty czterem przedsiębiorcom: EPG, Revolt Energy, PEGK i Centrum Dotacji OZE. Z kolei na spółkę Sunday Polska nałożył ponad milionową karę.

Rosnące zainteresowanie odnawialnymi źródłami energii to szansa na tańszy prąd i ciepło oraz czystsze środowisko. Jednak szybki rozwój rynku OZE przyciąga również firmy, które nie zawsze działają uczciwie – stosują jednostronne zapisy w umowach, wywierają presję na konsumentów albo wykorzystują wprowadzające w błąd przekazy.

– Nie chcemy i nie będziemy akceptować sytuacji, w których przedsiębiorca wykorzystuje brak doświadczenia konsumentów i nadużywa ich zaufania. Dlatego interweniujemy zarówno wtedy, gdy umowy zawierają jednostronne, nieuczciwe postanowienia, jak i w sytuacjach, gdy firmy wywierają presję i dzwonią do konsumentów bez ich zgody. Zielona transformacja to duża szansa na lepszą przyszłość i realne oszczędności, ale tylko wtedy, gdy odbywa się na uczciwych warunkach – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Umowy pełne kruczków: zarzuty dla EPG i Revolt Energy

Konsumenci, którzy podpisywali umowy z EPG (obecnie Energia Plus Gaz), mogli być zaskoczeni zapisami, które w praktyce działały wyłącznie na korzyść spółki. Prezes UOKiK zakwestionował m.in. te postanowienia, które pozwalały firmie karać klientów opłatami – np. 10 lub 30 proc. wartości instalacji - jeśli konsument chciał się wycofać po 14 dniach od podpisania umowy. Z kolei kara 20 proc. mogła grozić nawet wtedy, gdy konsument nie dostarczył wymaganych przez spółkę dokumentów na czas. W praktyce oznaczało to, że niewielkie opóźnienie czy brak kontaktu mogły kosztować go kilka tysięcy złotych. Dodatkowo, w razie stwierdzenia braku możliwości technicznych montażu, wykonawca mógł odstąpić od umowy bez jakichkolwiek negatywnych konsekwencji, w efekcie czego klient tracił czas. Tymczasem to wykonawca odpowiada za wykonanie należytego audytu przed zawarciem umowy na sprzedaż i instalację urządzeń, aby ustalić możliwości techniczne montażu.

Revolt Energy stosowała bardzo podobne zapisy. Prezes UOKiK zakwestionował postanowienia umowne, które pozwalały spółce w razie odstąpienia od umowy zatrzymać wpłaconą zaliczkę, a także nakładały na klientów dodatkowe obciążenia. Chodziło m.in. o kary umowne sięgające 15 proc. wartości inwestycji za niewykonanie zobowiązań przez konsumenta, obowiązek zapłaty odstępnego w wysokości 10 proc. ceny instalacji czy też opłaty za magazynowanie sprzętu. To oznaczało, że klient, który wpłacił np. 10 tys. zł zaliczki, w praktyce mógł stracić całą tę kwotę, a nawet dostać wezwanie do dopłaty. Firma przewidywała też możliwość przesuwania terminów montażu z powodu np. „braku dostępności elementów” czy bliżej nieokreślonych warunków atmosferycznych oraz wyłączała swoją odpowiedzialność za rezultaty funkcjonowania oferowanych urządzeń – np. w zakresie ilości energii z paneli czy zużycia prądu przez pompę ciepła. Konsument zatem ryzykował, że zainwestuje kilkadziesiąt tysięcy złotych w instalację, która nie przyniesie obiecanych oszczędności, zaś zapisy ograniczające odpowiedzialność spółki mogły utrudniać dochodzenie roszczeń.

Manipulacje i nachalny marketing: zarzuty dla PEGK i Centrum Dotacji OZE

Polska Energia Grupa Kapitałowa w kontaktach z konsumentami posługiwała się drukami stylizowanymi na urzędowe zawiadomienia. Do skrzynek mieszkańców trafiały ulotki zatytułowane „Ogłoszenie” czy „Zawiadomienie dla mieszkańców gminy”, które wyglądały jak oficjalne komunikaty władz lokalnych. Nie informowano wprost, że nadawcą jest prywatna spółka i mają one na celu umówienie komercyjnego spotkania. Zawierały one ostrzeżenia o rzekomych, nieuchronnych podwyżkach cen prądu o 70–80 proc., a nawet 300 proc. („za prąd możemy płacić 4 krotnie więcej (…)”), co mogło budzić obawę i skłaniać do podpisania umowy.

Centrum Dotacji OZE, wcześniej funkcjonujące pod nazwą Eko Centrum, zajmowało się umawianiem spotkań handlowych dla spółki EPG, jednak mogło pozyskiwać dane klientów w sposób niezgodny z prawem. Spółka wykonywała masowe połączenia telefoniczne bez uprzedniej zgody osób, do których dzwoniła. Numery pochodziły z kupionych baz danych lub były losowo generowane. Dla konsumentów oznaczało to, że odbierali telefon z nieznanego numeru i słyszeli od razu sprzedażową ofertę fotowoltaiki czy pomp ciepła. Telemarketerzy przy tym przedstawiali się jako pracownicy „działu dotacji unijnych”, co mogło sugerować związek z rządowymi programami dofinansowań.

Sunday Polska z ponad milionową karą Prezesa UOKiK

Spółka Sunday Polska stosowała postanowienia umowne, które znacząco ograniczały prawa konsumentów. Wyłączała swoją odpowiedzialność za opóźnienia, tłumacząc je np. „warunkami atmosferycznymi”, bez podania ostatecznego terminu realizacji inwestycji. W praktyce oznaczało to, że konsument mógł czekać wiele miesięcy na montaż instalacji i nie miał prawa odstąpić od umowy bez konieczności zapłacenia kary. Tymczasem opady śniegu czy deszczu nie są zdarzeniami nadzwyczajnymi, dlatego spółka powinna przewidzieć możliwość pracy w takich warunkach.

Ponadto Sunday Polska obarczała swoich klientów dodatkowymi kosztami montażu instalacji, mimo wcześniej przeprowadzonych oględzin u klienta i analizy możliwości wykonania prac. Mogła bez informowania konsumenta zmienić wykonawcę instalacji oraz narzucała rażąco wysoką karę umowną w przypadku naruszenia warunków porozumienia przez klienta. Co więcej, spółka ograniczała prawa konsumentów w przypadku wad instalacji. Za istotne uważała wyłącznie te, które całkowicie uniemożliwiały korzystanie z urządzenia.

Za nieuczciwe praktyki Prezes UOKiK nałożył na Sunday Polska karę w wysokości 1 011 516 zł. Decyzja nie jest prawomocna.



Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Anulowane i opóźnione zamówienia z Empik – rekompensaty dla klientów

  • Jeśli przedsiębiorca nie dotrzymuje deklarowanego terminu wysyłki lub dostawy, to może naruszać prawa konsumentów.
  • Klienci empik.com zgłaszali nieprawidłowości występujące podczas zakupów.
  • W wyniku interwencji Prezesa UOKiK spółka przyzna konsumentom rekompensaty.

Empik.com to sklep internetowy z szerokim asortymentem produktów, również cyfrowych, a jednocześnie platforma e-commerce, na której swoją ofertę prezentują sprzedawcy zewnętrzni. Do UOKiK dochodziły sygnały wskazujące na nieprawidłowości w realizacji zamówień – konsumenci otrzymywali informację o ich anulowaniu bądź ich zamówienia były opóźnione względem deklaracji na platformie i w komunikacji mailowej. Prezes UOKiK sprawdził w postępowaniu wyjaśniającym w jaki sposób Empik prezentował w serwisie informacje o produktach m.in. o ich dostępności i terminie wysyłki oraz przyjrzał się terminom realizacji zamówień.

– Kupując online, konsumenci polegają na informacjach udostępnianych im przez przedsiębiorców. Mają prawo zakładać, że produkty, które mogą włożyć do wirtualnego koszyka i zamówić, są rzeczywiście dostępne, a informacje o czasie ich wysyłki i dostarczenia są prawdziwe. Nie jest to tylko luźna deklaracja sprzedawcy, ale konkretne zobowiązanie umowne. Nie powinno dochodzić do sytuacji, w których zamówienie jest anulowane bądź towar nie dociera na czas. Jeśli dzieje się tak nagminnie, może to świadczyć o wprowadzaniu konsumentów w błąd – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Kupiłeś = otrzymasz (na czas)?

Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Urząd, do anulacji zamówień złożonych w serwisie empik.com dochodziło również po zawarciu umowy sprzedaży. Jako powód podawano np. wyczerpany zapas towaru, choć klienci informowali, że produkt był wciąż dostępny na platformie – ale niekiedy już w wyższej cenie.

Prezes UOKiK zwrócił również uwagę na sposób prezentacji informacji o terminie wysyłki produktów w serwisie, w tym sformułowań typu „wysyłka w 24 h”, które sugerowały, że produkt zostanie wysłany w ciągu doby od złożenia zamówienia. Tymczasem ten termin dotyczył dopiero kolejnego dnia roboczego po przyjęciu przez sprzedawcę zamówienia do realizacji. Dlatego Prezes UOKiK sprawdził również w jaki sposób spółka przekazuje informacje o zawarciu umowy sprzedaży, wysyłce oraz dostawie produktów i zwrócił się do spółki o wyjaśnienia i zmianę budzących wątpliwości praktyk.

Rekompensaty dla klientów Empik

W toku postępowania wyjaśniającego Urząd wypracował ze spółką rozwiązania, które zwiększają poziom ochrony konsumentów. Spółka zaproponowała zmiany w sposobie prezentowania informacji o terminie wysyłki na karcie produktu oraz o momencie zawarcia umowy, tak by były one znane przed złożeniem zamówienia. Dotyczy to zarówno modelu sprzedaży własnej, jak i w ramach marketplace. Wprowadziła również zmiany skutkujące ograniczeniem ryzyka anulowania zamówień oraz opóźnień w wysyłce oraz dostawie. Część zmian spółka już wdrożyła, dzięki czemu zmniejszyła skalę anulowanych i opóźnionych zamówień. W efekcie interwencji Prezesa UOKiK, Empik przyzna też rekompensaty uprawnionym konsumentom. Rekompensata dotyczy zamówień złożonych w ramach sprzedaży własnej Empik.

Klientom Empik, którzy zrobili zakupy na stronie empik.com w latach 2022-2024, a ich zamówienia zostały anulowane po przyjęciu do realizacji, spółka zaproponuje trzy opcje rekompensaty do wyboru przez konsumenta: 30 zł zwrotu gotówki, 40 zł w postaci kodu rabatowego na zakupy w Empik lub trzy dowolnie wybrane produkty cyfrowe z określonej puli.

Z kolei tym konsumentom, których zamówienia w latach 2022-2023 zostały doręczone z opóźnieniem, przysługuje: 10 zł zwrotu gotówki, 15 zł zwrotu w postaci kodu rabatowego lub dwa produkty cyfrowe z tej samej puli.

Trzecią grupę stanowią osoby, których zamówienia w latach 2022-2023 zostały wysłane z opóźnieniem względem deklaracji na karcie produktu, ale doręczono je na czas – będą mogły wybrać produkt cyfrowy z tej samej puli.

Empik poinformował uprawnionych konsumentów o rekompensacie mailowo lub przez SMS. Warto sprawdzić, czy wiadomość nie wpadła do folderu SPAM bądź Oferty. Informacje o rekompensacie są też wyświetlane na stronie empik.com oraz w aplikacji mobilnej.

Dopiero po otrzymaniu korespondencji od spółki, konsumenci mogą uzupełnić wysłany przez przedsiębiorcę formularz, zawierający informacje o danych kontaktowych użytych przy zamówieniu oraz wybrać formę rekompensaty. Gdy te kroki zostaną spełnione, Empik będzie miał 21 dni na zwrot środków na konto i 14 dni na dostarczenie kodów rabatowych lub produktów cyfrowych.



Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Hulali po drogach? – kontrola Inspekcji Handlowej

  • Sprawdziliśmy 10 modeli hulajnóg elektrycznych.
  • Połowa z nich miała błędy w oznakowaniu. Nieprawidłowa instrukcja lub jej brak może skutkować złym użyciem hulajnogi, a w konsekwencji jej uszkodzeniem, a nawet wypadkiem.
  • W laboratorium zweryfikowaliśmy wytrzymałość uchwytów oraz słupka kierownicy – wszystkie modele zaliczyły testy pozytywnie.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Mały produkt, wielka odpowiedzialność – kontrola Inspekcji Handlowej

  • Sprawdziliśmy oznakowanie i konstrukcję 15 modeli artykułów niemowlęcych do spania: kokonów i śpiworków oraz jeden kosz Mojżesza.
  • Wynik? Aż 14 z 15 produktów miało wady konstrukcyjne, a ponad połowa błędy w oznakowaniu.
  • Najczęstsze problemy: za duże otwory w śpiworkach, zbyt długie sznurki i nitki, małe elementy, brak ostrzeżeń czy instrukcji obsługi.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

UOKiK awansuje w rankingu organów ochrony konkurencji na świecie

  • UOKiK otrzymał najwyższą w swojej historii ocenę za działania w zakresie ochrony konkurencji.
  • Branżowy portal Global Competition Review za 2024 r. przyznał Urzędowi notę 3,5 gwiazdki.
  • Wyżej w rankingu światowym oceniono zaledwie dziewięć urzędów antymonopolowych.

Global Competition Review (GCR) to brytyjski wydawca wyspecjalizowany w prawie konkurencji. Co roku przygotowuje ranking urzędów antymonopolowych z całego świata. W opublikowanym niedawno zestawieniu za 2024 r. portal podniósł notę UOKiK do 3,5 gwiazdki. Tylko dziewięć instytucji na świecie zostało ocenionych wyżej, zaś notę 3,5 gwiazdki w Europie otrzymały Polska, Austria i Belgia.

– Ocena za 2024 r. jest historycznie najwyższą przyznaną UOKiK przez Global Competition Review. To sukces, tym bardziej znaczący, że ochrona konkurencji pozostawała przez lata w cieniu działań dotyczących konsumentów, z którymi łatwiej utożsamić się obywatelowi. Walka z praktykami ograniczającymi konkurencję jest ważna tak samo dla uczciwych przedsiębiorców, jak dla konsumentów i całej gospodarki. Każdego dnia podejmujemy wysiłek, aby jeszcze lepiej i efektywniej realizować nasze kompetencje z zakresu ochrony uczciwej konkurencji. Dlatego cieszę się, że nasze zaangażowanie zostało nie tylko zauważone, ale również wysoko ocenione – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. 

Branżowy portal docenił skuteczność działań Urzędu i zwrócił uwagę, że UOKiK podkreślił swoją pozycję jako znaczący organ antymonopolowy w Europie Środkowej. Zdaniem GCR na szczególną uwagę zasługuje zakończenie skomplikowanych spraw na rynku motoryzacyjnym. Pierwsza z nich dotyczyła zmowy między spółką KIA Polska oraz dilerami jej samochodów. Prezes UOKiK wydał decyzję i nałożył kary o łącznej wysokości prawie 408 mln zł na 12 przedsiębiorców i 5 osób fizycznych. Kolejne rozstrzygnięcie dotyczyło niedozwolonego porozumienia między importerem samochodów ciężarowych Iveco Poland i dystrybutorami tych pojazdów. Kary finansowe nałożone na 11 przedsiębiorców i 10 osób zarządzających wyniosły ponad 241 mln zł. Pozytywnie ocenione zostały również działania Prezesa UOKiK na rynkach cyfrowych i postępowanie wyjaśniające wszczęte po zmianach wprowadzonych przez spółkę Meta Platforms Ireland w serwisie Facebook.

Oceniający zwrócili również uwagę na aktywność Prezesa UOKiK w sprawie zwalczania zmów na rynku pracy. W 2024 r. Prezes UOKiK wszczął dwa postępowania wyjaśniające dotyczące działań właścicieli marketów Dino i Biedronka, którzy wraz z firmami transportowymi mogli utrudniać zmianę pracy przez kierowców. Urząd wydał również poradnik dotyczący zmów na rynku pracy, skierowany nie tylko do przedsiębiorców, lecz także do pracowników i działów HR. Dokument w prosty sposób wyjaśnia, jakie praktyki – takie jak zmowy dotyczące płac i warunków pracy czy zakazy przejmowania pracowników – naruszają prawo konkurencji. W uzasadnieniu GCR podkreślił, że w ten sposób UOKiK przybliżył zagadnienia antymonopolowe szerszej opinii publicznej i pokazał ich znaczenie w codziennym życiu zawodowym.

Poradnik był częścią kolejnej, wysoko ocenionej aktywności urzędu, czyli działań advocacy. W tym obszarze branżowy portal zwrócił również uwagę na aktualizację wytycznych dotyczących nakładania kar zgodnie z dyrektywą ECN+, co wprowadziło większą przejrzystość w zakresie odpowiedzialności spółek dominujących i zależnych. GCR zauważył również zaktualizowane wytyczne dotyczące inwestycji zagranicznych i kontroli koncentracji, które spowodowały zmniejszenie liczby wpływających zgłoszeń koncentracji do Urzędu. Do osiągnięć w obszarze advocacy zaliczył również kontynuację programu Summer Camp, czyli projektu edukacyjnego UOKiK, w którym studenci mogą zgłębiać wiedzę o ochronie konkurencji poprzez warsztaty, spotkania z ekspertami oraz praktyczne zajęcia. Projekt został nagrodzony w konkursie ICN i Banku Światowego.

Global Competition Review docenił również aktywność Prezesa UOKiK na arenie międzynarodowej. W 2024 r. Prezes Urzędu Tomasz Chróstny został wybrany na stanowisko wiceprzewodniczącego Komitetu ds. Konkurencji OECD. UOKiK aktywnie uczestniczył także w pracach międzynarodowych instytucji, takich jak Europejska Sieć Konkurencji (ECN), Międzynarodowa Sieć Konkurencji (ICN) czy Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Urząd współpracował ściśle z Komisją Europejską, m.in. w ramach wdrażania Aktu o rynkach cyfrowych (DMA), gdzie Prezes Urzędu pełni funkcję przedstawiciela ECN w Grupie Wysokiego Szczebla ds. DMA. Pozytywnie została także oceniona dalsza realizacja przez UOKiK projektów w ramach Polskiej Pomocy, finansowanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Długofalowe działania w zakresie współpracy rozwojowej koncentrują się na wsparciu instytucjonalnym w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Urząd zorganizował również spotkanie na wysokim szczeblu z udziałem przedstawicieli organów ochrony konkurencji, poświęcone nieuczciwym praktykom handlowym oraz wyzwaniom związanym z ochroną konkurencji.

– Oceniającym dziękujemy za dostrzeżenie i docenienie wysiłku, jaki wkładamy w realizację naszych kompetencji w zakresie ochrony konkurencji. Najwyższa do tej pory ocena to dla nas również impuls i zachęta do dalszej ciężkiej pracy na rzecz uczciwej konkurencji – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Szczegóły działalności UOKiK w obszarze ochrony konkurencji w 2024 r. są dostępne w sprawozdaniu na stronie internetowej Urzędu.

W rankingu GCR najwyżej - na 5 - ocenione zostały Niemcy i Komisja Europejska, notę 4,5 otrzymały: Australia, Brazylia, Francja, Korea Południowa, 4 - Portugalia, Hiszpania i Turcja. 3,5 to ocena: Austrii, Belgii, Meksyku, Nowej Zelandii, Polski, Tajwanu i RPA.




Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

Upieczone? – kontrola Inspekcji Handlowej

  • Sprawdziliśmy 15 modeli domowych piekarników elektrycznych. Czy sprzedawcy prawidłowo uwidaczniają karty produktów i etykiety energetyczne?
  • W laboratorium zweryfikowaliśmy również zgodność deklaracji producenta na etykiecie z rzeczywistością.
  • Dobra wiadomość! Wszystkie piekarniki przeszły pozytywnie naszą kontrolę.


Link do pełnej treści artykułu wraz z plikami do pobrania, na stronie UOKiK.

75-lecie istnienia Inspekcji Handlowej w Kielcach

W dniu 30 września br.  Pan Józef Bryk - Wojewoda Świętokrzyski  wziął udział w uroczystości z okazji jubileuszu 75-lecia istnienia Inspekcji Handlowej. Wydarzenie miało miejsce w siedzibie Wojewódzkiego Inspektoratu  Inspekcji Handlowej w Kielcach. Podczas spotkania Pana Wojewody z Dyrekcją oraz pracownikami Wojewódzkiego Inspektoratu Pan Wojewoda podkreślił kluczową rolę Inspekcji Handlowej w systemie ochrony konsumentów, a także jej znaczenie dla zapewnienia rzetelności obrotu gospodarczego. Zwrócił uwagę na zaangażowanie i profesjonalizm pracowników, dzięki którym Inspekcja od dekad cieszy się zaufaniem społecznym.

Wydarzenie miało uroczysty, ale również refleksyjny charakter, Pani Monika Romańska-Gaweł – Świętokrzyski Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej, przypomniała  o ważnej roli Inspekcji Handlowej - jako instytucji z wieloletnią tradycją, w systemie ochrony interesów i praw konsumentów oraz interesów gospodarczych Państwa. Podkreśliła także nieustanną potrzebę dbałości o prawa konsumentów i uczciwość na rynku.

Uroczystość była również okazją do wręczenia podziękowań dla pracowników Wojewódzkiego  Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Kielcach za ich wkład oraz zaangażowanie w wykonywane obowiązki służbowe.